niedziela, 8 stycznia 2012

Oh My


Tabletowy z przeznaczeniem na layout galerii, póki co jako szkolne zadanie, a potem może i pełnoprawna strona. Dłonie nie wyszły tak jak chciałam, więc nie wiem czy użyję w takiej formie albo w ogóle.

czwartek, 5 stycznia 2012

Baby, The Stars Shine Bright

Głupie, ale to była moja najbardziej wymarzona metka. Mogę umierać.

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Ostatnie

W ostatnich tygodniach zrobiłam dwa arty prezentowe.
Jeden dla nowopowstającej telewizji internetowej rzeczywiscie.tv
Drugi, w ramach świątecznej wymiany, dla Martyny, która rysuje, a także z pasją dziara.

niedziela, 11 grudnia 2011

Dream Time #1

Studiuję obecnie na czwartym roku grafiki użytkowej, co oznacza, że najwyższa pora ubiegać się o jakiś naukowy tytuł. Nie wiem jaki i małe ma to dla mnie znaczenie. Bardziej zależało mi, żeby czegoś się nauczyć i podciągnąć swoje umiejętności, co jak sądzę, w jakimś stopniu mi się udało.

Bardziej jako ciekawostka niż faktyczny sprawdzian, Before And After meme:


Pierwsza praca powstała na początku 2009 roku, czyli po pierwszym semestrze. Druga pod koniec 2011, czyli podczas semestru siódmego. Powtórzę to jeszcze raz, gdy już dobiję wieku magisterskiego.

A co do licencjatu.
Aby rozlegle opisać podłoże teoretyczne i merytoryczne, jeszcze przyjdzie pora. Na razie taki niedopracowany teaser, który wraz z tytułem pracy powinien dać zorientowanym jakieś pojęcie o tematyce.

niedziela, 4 grudnia 2011

Rozkmina

Tak mi w sumie przyszło do głowy, że powinnam zacząć pisać też o filmach, serialach i ksiażkach, bo to dla czytelnika dużo bardziej relatable. And whatnot.
A najlepiej pisać w formie małych pasków, które potem ktoś będzie kradł, wycinał podpis i wrzucał na kwejka.
Ale cierpię na chroniczne niedowartościowanie i wydaje mi się, że nic ciekawego nie opowiem. Może zamiast tego małe portretowe fanarciki? Zwłaszcza w przypadku książek będzie zabawnie.

To brzmi jak dobre ćwiczenie.

sobota, 3 grudnia 2011

Czarny Szkicownik #3

Różnorodnie.

czwartek, 24 listopada 2011

W międzyczasie

Nie mam pojęcia kiedy się w końcu zbiorę i zrobię porządny, obszerny wpis. A już mnie to trochę boli.

W międzyczasie moja nowa-stara gorąca miłość, czyli Joy na ciałku Arii. Poważnie zaczęłam rozważać pozbycie się swoich pierworodnych na rzecz drugiej takiej hybrydy... gdyby nie fakt, że DiM brzydzi się moimi pieniędzmi i nie sprzedaje pojedynczych główek MSD.


Materiały na blogu oraz szablon projektu i wykonania własnego. No chyba, że zaznaczone inaczej. Nie kradnij, i tak się dla ciebie nie nadaje. Wisi to na serwisie Blogger.