sobota, 15 maja 2010

Prolog

Po długim czasie nareszcie się zmusiłam i uczyniłam ten straszny wysiłek kliknięcia w "Załóż bloga".
Dlaczego?
Bo lubię oglądać artblogi innych i mam ciuchutką nadzieję, że komuś przyjemność sprawią też moje bazgroły. Bo robię MNÓSTWO dziwacznych rzeczy, które ciężko gdzieś zaklasyfikować czy umieszczać w portfolio, a jednak fajnie pokazać. Bo liczę, że zmotywuje mnie to do bardziej regularnej i ukierunkowanej pracy. Bo tutaj nie ma presji typu "no-WIP" czy "ten szkic jest za głupi".
Bo jestem socjalnym kaleką i blog to fajna platforma jednostronnej komunikacji.

Zobaczymy, czy to dziecko okaże się kolejnym z niedorozwiniętych potworków, które z taką pasją płodzę.

A co do rozbieżności adresu i tytułu - obawiam się, że po skończeniu studiów będę musiała "dorosnąć", schować śmieszne ciuchy i zabawki do szafy i zmienić nazwę (oraz wystrój) bloga tak, aby odpowiadała poważnym i surowym pracodawcom.

Mimo, że mam szczerą nadzieję zarabiać poprzez produkcję rozrywki "dziecięcej".