środa, 11 sierpnia 2010

Czarny szkicownik

Gdzieś mniej więcej pod koniec kwietnia postanowiłam, że fajnie byłoby mieć i targać ze sobą szkicownik w formie książeczki. Taki, który nie pozwala po prostu wyrwać rzeczy, które się nie podobają i taki który mogę mieć zawsze przy sobie gdybym nie miała co robić. Tak więc w maju nabyłam czarny szkicownik w twardej oprawie formatu A5.

I zasmarowałam pierwszą stronę powyższymi tęczami.

Od tamtej pory w miarę sukcesywnie zasmarowuję kolejne strony, wciąż wierząc, że zdołam zapełnić cały do końca roku, a najlepiej wcześniej. To co publikuję dziś, to wybór najbardziej kompletnych i różnorodnych szkiców. Pewnego dnia może zdobędę się na kompilację szkiców pomniejszych.

środa, 4 sierpnia 2010

WIP attack

Tak tylko wpadłam rzucić dwa arty (a właściwie arta i teasera) nad którymi pracowałam będąc odcięta od świata (internetu). Może w końcu się zbiorę w sobie, żeby poskanować czarny szkicownik.