niedziela, 30 stycznia 2011



Jeszcze nie całkiem to, ale już blisko.

środa, 26 stycznia 2011

Nic nowego

Czuję się nieco niemoralnie, gdy taką przyjemność sprawia mi samo to, że ona siedzi obok i ładnie wygląda. Na zdjęciu tutaj w otoczeniu biżuteryjnych drobiazgów, które właśnie dotarły z Skądśtam. Zawsze chciałam takie miniaturowe buteleczki na mikstury i mam sporo pomysłów co z nich wycisnąć. Poza tym, w którejś wolnej chwili poblushowałam ciałko Any - manicure na paznokciach wielkości 3 mm to niezłe wyzwanie.
Nie mogę się doczekać przyszłego tygodnia, gdy już skończę szkołę, skończę zlecenie i zajmę się głupawymi duperelami dla siebie.

Bonus!
Główka identyczna z klasyczną, którą mam dzięki Demowi, zmasakrowana przeze mnie w OOAK Dreaming Roseanne :>
Jeszcze wymaga trochę ścierania i malunku, ale jak na pierwszy raz traktuję to jako sukces.

czwartek, 20 stycznia 2011

wtorek, 18 stycznia 2011

Stresrant

Tak zmęczona i zestresowana nie byłam od miesięcy. Nic mnie nie cieszy, za dużo muszę a za mało mogę.

wtorek, 11 stycznia 2011

Zaczyna się

Spam lalkowy. Dziś, po 12 dniach, Zabrze ją puściło, zapewne nie omieszkawszy policzyć sobie paru(nastu?) złotych (w dodatku do vatu oczywiście) za otwarcie pudełka i zmacanie zawartości. I zaklejenie byle gdzie taśmą. Tak dokładnie, mam płacić za to, że urząd bez mojej zgody dotyka moich rzeczy. Moja jeszcze pal sześć, ale tak samo sobie zapewne poczynają z limitowanymi fullsetami za tysiące złotych.
Freedom, anyone?
A wycinek to fragment kiedyś tam zaczętej pracy, bo chciałam ją sobie obejrzeć w niebieskich oczach. Nie jestem wciąż do nich ostatecznie przekonana, ale ciepłe odcienie wieją jakoś dla mnie nudą. W końcu po to są te lalki, żeby wyglądały tak odjechanie, jak tylko się da.
Może po prostu zdecyduję się na mniej oczojebny odcień.
A pracy nie dokończę. Już mi się nie podoba.

niedziela, 2 stycznia 2011

Aczkolwiek myślę, że to bardzo inside joke



Lalka na cle.

Edit: w cholerę precz cytata, bo mi statystyki psują googlowe buce panikarze.