wtorek, 29 marca 2011

Little people



Tak się rozrysowuję luźno.
Ze zgrozą patrzę na swoje galerie (i bloga także), bo wszystko wymaga tak wiele odświeżenia i oddziecinnienia. A problem w tym, że nie mam absolutnie żadnej energii i ochoty, żeby to zrobić.
Tak zalega już dobrze rok wszystko, a ja się w dupę kopnąć sama nie dam rady.

poniedziałek, 14 marca 2011

Isabelle



Dotarł po bardzo długim oczekiwaniu wig z Leeke. Kompletnie nie pasuje na ciemno wymazaną Anabelle, więc wyciągnęłam zapomnianą siostrę i wymalowałam po raz pierwszy na jasno. Mój aparat nie potrafi tego wyłapać, ale ma drobne białe piegi i jak w końcu się zbiorę i nabędę dla niej ciałko, to też porozrzucam na nim piegi i kropki. Myślałam, że nie będę mieć pomysłu na dwie podobne lalki, a tymczasem mam bardzo i eksperymenty sprawiają mi wielką radochę.

Swoją drogą, widać tu jak bardzo ciało potrzebuje nowego blusha. Półtora miesiąca, tyle wytrzymał.