sobota, 16 kwietnia 2011

Little People #2

Ych, z bólem i zgrzytem zębów skorzystam z paskudztw oferowanych przez bloggera.

Kontynuując temat małych ludzi. Ostatnio znów sobie przypomniałam o tych konkretnych, i z ciekawości znalazłam stare rysunki. Rozczarowująco mało, co prawda. Jestem przekonana, że musiałam smarować tego mnóstwo, ale pewnie powypadało przy przeprowadzce.
Natomiast bardzo niezadowolający jest efekt tych sześciu lat. Obijam się nieustająco już od jakiegoś czasu i może zaczęcie nowego obrazu by pomogło na twórcze rozbicie, ale kompletnie nie mam weny. No i sporo bardzo drobnych robót, które wisząc nade mną kompletnie psują chęci.

Może powinnam jednak namalować portreciki, na to jedno trochę weny mam. Ale wyjdzie kolejny kompletnie nieinteresujący banał, bo nie potrafię się wyrwać z własnej sztampy.


Lepiej pozbieram pieniądze na nową lalkę.

środa, 6 kwietnia 2011

Remont w trakcie

Jakby coś wyglądało dziwacznie, to dlatego, że właśnie przerabiam szablon.
A blogspot ma bardzo dziwaczne trudne szablony.