niedziela, 24 lutego 2013

Amazonia


4 godzinny pejzaż na luty. Jestem w miarę zadowolona, może kiedyś podmaluję go bardziej.

I jako bonus inny zaczęty na początku lutego, ale na tyle meh, że nigdy nie skończony:



niedziela, 10 lutego 2013

Lukrecja

Skoro nowy nabytek dostał już imię, to chyba mogę fotę wrzucić.

Ale więcej spamu raczej nie będzie, w tym celu polecam mój lalkowy flickr:

http://www.flickr.com/photos/69235901@N04/




środa, 6 lutego 2013

Valoir, tusz



Przy przeprowadzce, tak się złożyło, zgubiłam gdzieś piórko razem ze stalówkami. Ale nie żeby robiło to różnicę, bo nie używałam go właściwie od czasów Dracona. Dlatego gdy po wielu miesiącach w końcu kupiłam nowe, uznałam, że najwłaściwszym tematem będzie jakieś głupie deja-vu. Z pamięci.

Okazuje się, że jednak fajnie się robi piórkiem, więc jak kupię jakieś grubsze stalówki i poprawny papier (nie akwarelowe fakturowe lol) to pewnie zrobię jeszcze art czy dwa.