piątek, 26 lipca 2013

Astronaut



Jako dziecko miałam lekką obsesję na punkcie astronomii (i przy okazji życia pozaziemskiego). Prawdziwy wielki teleskop był moim największym marzeniem, tymczasem z jakiegoś powodu nie doczekałam go do dziś. Pewnie dlatego, że dobre warunki do użycia wymagałyby dalekich podróży. Udało mi się za to zobaczyć mleczną drogę z pustyni pozbawionej świateł w promieniu wielu, wielu kilometrów. Nawet jeśli tylko gołym okiem.
Przynajmniej moje zamiłowanie do science-fiction wciąż nie przemija.